Z podziękowaniem dla Pana Marcina

Pisać nie pisać. Blogować nie blogować. Oto pytanie na miarę XXI wieku. Od czasu mojego ostatniego wpisu minęło sporo czasu. Prawie zdążyłam zapomnieć, że mam swoje miejsce w sieci poza FB i instagramem. Ale któregoś wieczoru, gdy tak sobie płynęłam po internecie przechodząc ze strony na stronę, przypomniałam sobie o blogu i weszłam sprawdzić, co …

Fałszywa nuta

    Już jest. Historia, która poprowadziła mnie do przedwojennego Sopotu, XVII-wiecznego  Gdańska i do całkiem współczesnego Londynu, Sztokholmu, Lubeki, Brukseli, a w końcu do Stambułu. Teraz musi poradzić sobie beze mnie, zamknięta w kilkudziesięciu tysiącach słów. Jest mi szczególnie bliska, bo to opowieść, w której najważniejsza jest muzyka. Dla mnie muzyka to pasja, zapamiętanie, …

„Pisał, bo lubił”

13 września 1894 roku w Łodzi urodził się Julian Tuwim. Niedawno skończyłam lekturę biografii  pisarz „Wylękniony buźnierca’ Mariusza Urbanka (podeszłam do sprawy hurtowo albo metodycznie i po Brzechwie i Tuwimie teraz czytam „Złego Tyrmanda” tego samego autora). Muszę przyznać, że Tuwim zawsze kojarzył mi się przede wszystkim z Warszawą międzywojenną, z czasem, gdy współpracował z …

Gdzie znalazłam natchnienie

        Premiera książki „Fałszywa nuta” już za tydzień. Nerwów, jak zawsze, sporo. Tymczasem jednak kilka zdjęć z miejsc, które zainspirowały moją historię. Ta, co prawda, zaczęła się w Sopocie, ale potem znacznie się rozrosła, prowadząc mnie do Lubeki i Stambułu. Jednak to nie miejsca są najważniejsze. Ważny jest klawesyn…        …

Moje ulubione miejsca

     Lubię czasem poczuć się jak turysta i spojrzeć na dobrze znane miejsca tak, jak robią to ci, którzy odwiedzają je po raz pierwszy. Pamiętam jeszcze tzw. Stary BUW na terenie kampusu przy Krakowskim Przedmieściu. Wtedy można było usiąść sobie na ławce przed wejściem albo na ławeczce w przejściu na mały dziedziniec. Dzisiaj do …

Fałszywa nuta

    Mogę się już chwalić, choć na razie więcej jest stresu, który zawsze towarzyszy publikacji książki. Bo to jak wypuszczanie w świat dziecka, jak uwalnianie historii, która dotąd tkwiła w głowie, pokazywanie tego, co stworzyła własna wyobraźnia. Jak to, co na długi czas stało się prawdziwą obsesją (bowiem historia, którą się opisuje, zazwyczaj na …

Wystawa w Fotoplastikonie warszawskim

      „(…) stała założona przez p. Popiela filia międzynarodowego „Fotoplastikonu”, czyli stała, co tydzień zmieniająca się wystawa plastyczna wszelkich krajobrazowych, architektonicznych itp. osobliwości ziemi. Całość zbiorów „Fotoplastikonu” (wciąż zresztą uzupełnianych) składa się z 500 serii, każda po 48 klusz, które obiegają kolejno wszystkie filie i co tygodnia zmieniają w nich wystawę” – przeczytali w …

KORA

– To była piękna kobieta, która żyła w pięknym świecie – usłyszałam przed chwilą wspomnienie Milo Kutisa. Wspomnienie o Korze, bo to Ona dziś przede wszystkim jest w mojej głowie. Z Milo Kurtisem i Markiem Jackowskim w połowie lat 70. założyła zespół, który szybko zamienił się w Maanam. Nie będę pisać ani o dokonaniach Kory …

Jan Brzytwa

    Pierwszy tom z bajkami jego autorstwa ukazał się w 1937 roku (z datą wydania 1938). On sam był już weteranem wojny polsko-bolszewickiej, dyplomowanym prawnikiem, adwokatem specjalizującym się w prawie autorskim (współzałożycielem i radcą prawnym ZAIKSu) i autorem publikowanych wierszy dla całkiem dorosłych czytelników. Urodził się jako Jan Wiktor Lesman, ale kiedy postanowił zostać …